11 lipca 2022

Cło na rosyjską ropę

Deska rozdzielcza samochoduPolska chce wysokich ceł na rosyjską ropę naftową

Polscy politycy złożyli w Brukseli wniosek dotyczący możliwości wprowadzenia unijnych ceł na import ropy naftowej z Rosji. Propozycja ta związana jest z decyzją członków UE o wprowadzeniu embarga na rosyjską ropę. Zostały jednak wyłączone z niego trzy unijne kraje, mianowicie Czechy, Słowacja i Węgry, co powoduje, że mają one dostęp do znacznie tańszej, rosyjskiej ropy, która trafia do tych krajów dzięki transportom rurociągami.

Polska chce, by państwa członkowskie zgodziły się na cło na rosyjską ropę, a decyzja o ich wprowadzeniu nie wymaga zgody wszystkich państw. Wystarczy przy tym większość kwalifikowana. Wniosek argumentowany jest tym, że nowe taryfy pozwoliłyby na zachowanie warunków równej konkurencji na unijnym rynku paliw. Jednocześnie cło zachęciłoby wspominane kraje od odcięcia zależności od Rosji i do dywersyfikowania źródeł dostaw.

JP Morgan prognozuje: cena baryłki ropy za 380 USD

W momencie, gdy cena baryłki ropy naftowej na giełdach światowych przekroczyła znacząco granicę 100 dolarów, mogliśmy obserwować znaczną podwyżkę cen paliw także i na polskich stacjach benzynowych. Jeśli ziści się prognoza analityków JPMorgan Chase dotycząca osiągnięcia progu 380 USD globalnych cen ropy naftowej, z pewnością wielu kierowców będzie musiało zrezygnować z poruszania się pojazdami mechanicznymi.

Taka cena zdaniem analityków jest możliwa do osiągnięcia, jeśli amerykańskie i europejskie sankcje zmuszą Rosję do wprowadzenia odwetowego cięcia wydobycia „czarnego złota” o 5 mln baryłek dziennie.

Czy ropa z Libii zastąpi ropę rosyjską?

Analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wyliczają, że ropa pochodzaca z Libii stanowiłaby bardzo dobrą alternatywę dla rosyjskich dostaw. Surowiec z tego kraju stanowi 85 proc. wartości eksportu Libii, z czego 65 proc. trafia do Europy.

Warto podkreślić, że Libia jest jedynym z największych producentów ropy naftowej w Afryce. Problemem jest jednak chaos, jaki ogarnia libijski sektor naftowy. Nie wiadomo, kto tak naprawdę kontroluje ropę libijską.

Spadek obrotów akcjami na GPW w czerwcu

Koniec miesiąca i jednocześnie półrocza sprzyja podsumowaniom. Wiadomo już, że dla polskiej giełdy papierów wartościowych nie są one najlepsze. W giełdowym komunikacie podano, że w czerwcu 2022 roku łączna wartość obrotu akcjami na Głównym Rynku GPW wyniosła 17,8 mld zł, czyli o ponad 30 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2021 roku. Jednocześnie wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń spadła o 28 proc. rok do roku do 17,7 mld zł.

Spadki odnotował również rynek NewConnect w czerwcu 2022 roku. Spadek łącznej wartości obrotu akcjami wyniósł 48,7 proc. rok do roku do poziomu 179,2 mln zł.

Spadki głównych walut na rynku Forex

Inflacja nie jest jedynie problemem w Polsce. Dynamiczny wzrost cen miesiąc do miesiąca i rok do rok notowany jest również i w innych krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych. Szefowie banków centralnych sygnalizują chęć redukowania inflacji, co wiąże się z koniecznością podwyższania poziomu głównych stóp procentowych.

Takie warunki sprawiają, że inwestorzy na rynku Forex zaczynają stronić od ryzykownych inwestycji. Idzie to w parze ze spadkami wartości głównych walut. Para USD/JPY na koniec czerwca ustabilizowała się na poziomie 136,59, a kurs EUR/USD wzrósł o 0,15. Indeks dolara amerykańskiego śledzący kurs dolara w stosunku do koszyka innych walut spadł o 0,06 proc. do 105,04.

Bitcoin poniżej 19 tys. USD

Inwestorzy lokujący swoje pieniądze w kryptowaluty mają powody do zmartwień. Nie kończy się trend spadkowy na Bitcoinie, a straty wyraźnie się pogłębiają. 1 lipca 2022 roku BTC był wyceniany ponownie poniżej granicy 19 000 USD. Być może powodem takiej sytuacji jest to, że w środę, 29 czerwca amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd odrzuciła najnowszą próbę inwestora kryptowalutowego Grayscale, by przekształcić swój Bitcoin Trust w fundusz giełdowy z Bitcoinem spot jako produktem bazowym.

Ocena artykułu
5.0/5 (głosów: 1)

Powiązane artykuły